Spoilery tego i tamtego 3 | StarKid po raz 5/1000000

large

 

Uhuhu, tyle się działo u tych StarKidów! I to w niedalekiej przeszłości!

JAK W NIEDALEKIEJ PRZESZŁOŚCI?! PRZECIEŻ MY JUŻ OFICJALNIE JESTEŚMY W PRZYSZŁOŚCI!!

No dobra, to jak już tak niezręcznie nawiązałam do przeszłości i przyszłości, przy nieudanej próbie rozpoczęcia tematu, który na moim blogu będzie gościł, dopóki nie uzbieram 1000000 postów o nim, porozmawiajmy o 21 października roku 2015.

A więęęęęc – dzięki panom Bobowi Gale i Robertowi Zemeckis ludzie w 1989 roku wyobrażali sobie, że za 26 lat przyjdzie im latać na deskach, zamiast sunąć ich posiadającymi kółka krewniakami po powierzchni ziemi, że nie będą musieli wiązać butów, a Michael Jackson nadal będzie tworzył muzykę. No cóż, przynajmniej co do butów się nie mylili.

W sumie to dobrze, że ich prognozy futurologiczne się nie sprawdziły. Te obciachowe ubrania T.T Ale latające deski były całkiem spoko.

Tooo może najpierw o spoilerach?

Bo zobaczeniu Holy Musical B@man i dwóch części Avengersów wstąpiła we mnie ochota, by obejrzeć filmy o superbohaterach. Najpierw padło na Batmana (głównie dlatego, że akurat leciał w telewizji).

Cóóóóóóóóż… Jakby to podsumować? Było całkiem ciekawie, tylko jakoś przegapiłam śmierć Jokera. Nie zauważyłam jej po prostu. W trzeciej części zwyczajnie się nie pojawił, a to znaczy, że Batman go pokonał, nie? Czy on w ogóle jest pokonywalny? Czy w ogóle jest takie słowo?
Tak czy inaczej, wow. Niesamowity kontrast: Avengersi żartują na prawo i lewo, co chwila Tony Stark wali docinkami, ogólnie atmosfera jest fajna. Batman jest ponury, poważny, wszystko kręci się wokół intrygi, zdrady, zemsty, strachu. Wszystko jest owiane tajemnicą. Mam wrażenie, że nic nie zostało wyjaśnione do końca. W tym sensie, że tylko w części. Bo na końcu, to się wiele rzeczy okazało.
Na przykład bardzo nurtuje mnie temat Jokera. Co z jego bliznami? Która opowieść o nich była prawdziwa? Co się z nim stało? Co go w ogóle podkusiło, by mordować ludzi?
Natomiast Harvey Dent jest świetnym wzorem do nienaśladowania. Fakt, że twoja dziewczyna zginęła przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności nie znaczy, że masz wyznaczać innym moment śmierci! No halo, co za myślenie? I to jeszcze poprzez rzut monetą?
Film Mroczny Rycerz Powstaje zakończył się dla mnie ogromnym wstrząsem. JAK MOŻNA SPRAWIĆ, ŻE SPRAWY OBRÓCĄ SIĘ NAGLE O 180 STOPNI?? JAK MOŻNA POZOSTAWIĆ NAJFAJNIEJSZĄ POSTAĆ Z FILMU W NIEWIEDZY AŻ DO KOŃCA?? (Tak, mówię o komisarzu Gordonie, moim ulubionym bohaterze, przyjacielu Batmana, KTÓRY DO SAMEGO KOŃCA NIE OGARNĄŁ, KTO JEST BATMANEM!). Aaaale od razu wiedziałam, że ten cały detektyw jest Robinem. Jakoś to czułam, i proszę bardzo, mamy następcę Mrocznego Rycerza.

Potem przerzuciłam się na Iron Mana. Ta trylogia jest niesamowita. Głównie dzięki Tony’emu Starkowi… to znaczy Robertowi Downey Juniorowi… i… ta, to tyle.
Tony Stark. Po prostu Tony Stark. Taki Batman-błazen trochę. Niesamowicie bogaty, śmiertelnie chory (czy ciała obce, znajdujące się w ciele, powoli zbliżające się do serca, mogą być nazywane chorobą? Nie? To niby jak?), strasznie sarkastyczny, nieziemsko pewny siebie, a wręcz zadufany w sobie i zwyczajnie przegenialny. Tony Stark.
Wątek z zegarkiem Dory Poszukiwaczki rozłożył mnie na łopatki xDD Limitowana edycja xD
Tylko… skoro Tony pozbył się tych dziwactw z piersi, to jak będzie kontrolował zbroję Iron Mana?…

A co myślę o ekranizacji pierwszej części opowieści o Percym Jacksonie? Niezła. Tylko… Czy oni nie mieli mieć po trzynaście/czternaście lat? Jakoś tak starzej wyglądają. I do Grovera wzięli tego wkurzającego faceta, którego słychać w każdej bajce od dwóch lat -.- A zrobili tylko wersję z dubbingiem! :/ A, i oczywiście DŁUGOPIS. No kurde, ludzie, to był długopis ze SKUWKĄ. ZE SKUWKĄ, a nie klikający. I co teraz będzie, jak Percy zgubi długopis, głąby? Przecież skuwka służyła do tego, by wracał mu do kieszeni! A bez skuwki to już po herbacie.
Czasem mam wrażenie, że producenci filmów (nie wiem do końca, jak nazwać tych, co zawinili: ludzie od scenariusza, goście od rekwizytów?) w ogóle nie przeczytali książek. Albo stwierdzili „Oj tam, znacznie łatwiej jest pokonać armię wściekłych fanów, niż zawrzeć wszystkie detale w filmie” (patrzę na was, producenci ekranizacji Harry’ego Pottera! „DID YA PUT YO NAME IN DA GOBLET OF FIYAH????!1!!”).
Okeeeeeeej, to na koniec o moim ulubieńcu z dzieciństwa, Człowieku Pająku.
W ostatni weekend byłam praktycznie pozbawiona dobrze działającego Internetu, więc zrobiłam wiele rzeczy. Można je określić tak: „wyjście na dwór”, „zabawa ze wszystkimi dostępnymi psami”, „wnerwianie rodzeństwa”, „okupowanie telewizora”, „pilnowanie ognia w kominku”, „czytanie książek”, „porządkowanie Pulpitu”, „szukanie starych zabawek”. Pomogło mi w tym to, że rodzice wywieźli nas na działkę, gdzie Internet jest na kablu, telewizor przerywa, gdy ktoś wchodzi po schodach na piętro, a jeśli włączy się czajnik lub toster, podczas gdy terma grzeje wodę, wywali korki. Największym jednak plusem jest obecność mojego kochanego psa… Ale o psach (i kapibarach) mogłabym tyle, że na pewno by się potencjalnym czytelnikom znudziło.
Tak czy owak, musiałam znaleźć sobie jakieś zajęcie. Po sobotnim seansie Człowieka ze stali (btw, bardzo fajny film. Po HMB myślałam, że Superman to jakiś totalny lamus, a on jest całkiem spoko) znowu przypomnieli mi się superbohaterowie. A co za tym idzie komiksy. Bo, wierzcie lub nie, kiedyś miałam komiksy o superbohaterach. Znaczy, mój kuzyn miał, ale to w sumie to samo. Do każdego egzemplarza dołączone były karty do gry, w które moi bracia nawalali, olewając kompletnie zasady. A kiedy karty się pogubiły, myśmy podrośli, domek na drzewie trzeba było opróżnić z zabawek, wszystkie komiksy trafiły do skrzyni na zabawki, którą następnie schowano pod domkiem na drzewie. Dla ścisłości: ten „domek na drzewie” to domek na palach, którego podłoga zaczyna się na wysokości jakoś tak około metra. I ja się tam wczołgałam. Po jakichś cegłach czy innych śmieciach dotarłam do skrzyń i wydobyłam komiksy.
Było tam streszczenie historii Wolverine’a, wiele przygód Spidermana, chyba z jeden komiks o Octopusie i Hawkeye’u (w ogóle, to przeczytał on HP! Zgrał się on z jakimś gościem od magii i poszli walczyć z innym magiem, a kiedy go pokonali, Sokole Oko zapytał: „I co zamierzasz z nim zrobić? Odesłać do Azkabanu?”. Aż mi szczęka opadła, kiedy to przeczytałam), lecz najlepszym, co znalazłam, było drzewo genealogiczne Marvela. Coś wspaniałego.

Ano co o tym Spidermanie. Obejrzałam tą całą trylogię Toby’ego Maguire i doszłam do wniosku, że jego Peter Parker to straszny przygłup. Dziwnie się zachowuje. I ta cała Mary Jane to zupełnie nie wie, czego chce. Jest niezdecydowana i lata od jednego faceta do drugiego jak chorągiewka na wietrze. Jednakowoż cała lamowatość i ogólna słabizna filmu (stawiam, że to przez Venoma, na co on komu potrzebny? Przez niego Peter tak się pogrążył) nie przeszkadza mi marzyć o starkidowej jego wersji. Brian Rosenthal jako Parker *o* Joe Walker byłby dobry jako szef gazety, a Dylan jako Sandman. Fajnie by było, gdyby zaprosili też Mary Kate Wiles, bo ona jest prawie identyczna, co ta aktorka od Mary Jane. Rety, ale nie mam pojęcia, kto mógłby być Goblinem i jego synem. Ani Octopusem. Ale bym chciała zobaczyć gdzieś JoMo. W roli na miarę AVPTowego Snape’a.

A i jeszcze ostatnio obejrzałam Ant-Mana. Podchodziłam do tego z myślą „Oesu, co za idiotyczny pomysł, przecież pierwszy lepszy złoczyńca-żółtodziób nadepnie na niego i będzie koniec”, ale okazało się  o wiele lepsze. Po pierwsze: BARDZO zabawne. Tatalnie na miarę Avengersów. Po drugie: ładnie nagrane i obmyślone. Te sceny zmniejszania się, zmiana perspektywy. Superowe. A córeczka głównego bohatera ze swoją miłością do brzydactw była rozbrajająca xD A TOMEK PAROWÓZ REALISTYCZNYCH ROZMIARÓW BĘDZIE MI SIĘ DŁUGO ŚNIŁ PO NOCACH.

Plakaty promujące Ant-Mana są zajebiaszcze xD Podzielę się kilkoma, które wygooglałam:

Ach, no i nie wiem, czy wspominałam (pewnie nie) o Bibliotekarzach.

A więc były sobie najpierw trzy części filmu o facecie-encyklopedii, który pracował jako Bibliotekarz (jedna z moich ulubionych serii, btw). Cud miód i w ogóle. A potem powstał serial (DZIĘKI BOGU), coś się mu pokiełbasiło (SPOILER /tak serio, to nie bardzo spoiler\ zgubił Bibliotekę) i coś odwaliło wszystkim i nagle się okazało, że Biblioteka wezwała nowych Bibliotekarzy, pomimo że główny jeszcze żył. To takie szybkie streszczenie. No i strasznie się jarałam, oglądałam właściwy odcinek w każdą środę września, a potem powtórkę w sobotę. A to o czymś świadczy, co nie? Bonie jestem zbyt dobra w oglądaniu seriali (patrz: porzucenie The Walking Dead na 3. sezonie, omijanie odc. Zaklinaczki Duchów i wszystkich możliwych serialików na Cartoon Network nawet). Tak czy owak, teraz w Ameryc puszczają drugi sezon Bibliotekarzy, a ja, smutny Polaczek, czekam z utęsknieniem na spolszczoną, legalną emisję w naszym kraju.

A teraz pozwolę sobie na szybkie, lecz strasznie dokładne, streszczenie Bibliotekarzy:

Cóóóóóż, mogą nie wyglądać zbyt normalnie w tych make-upach, ale przemilczmy to… To na serio niezły sposób na przedstawienie tych bohaterów. Z daleka wyglądają poważnie, ale im bliżej podchodzą, tym lepiej widać, że poważni nie są. Cassandra (panna upadająca) jest absolutnym słodziakiem. Takim totalnym. Wszyscy się w niej bujają, mężczyźni, kobiety. Ale jest niezdarna i mądra, że głowa mała. Jest najlepsza w matemagii, fizyce, myśleniu. No, ale ma winogronko… :’(

Ezekiel (ten z prawej) to złodziejaszek. Haker. Żartowniś. W sumie, to w każdym odcinku spotyka go to, co na tym gifie…

Jacob też jest geniuszem, i to on rozpracował Cassandrę i jej pomaga. No, łapie ją, jak widać.

Baird jest ponad to. Jest Strażniczką, to fakt, ale nie zamierza się wygłupiać (jej mina mówi wszystko).

To właściwie wszystko c:

Och, i w ogóle, to zapraszam na Warszawskie Targi Fantastyki! To jest mój pierwszy w życiu konwent i mam nadzieję, że będzie odlotowo, bo dla niego wyrzekam się andrzejkowego biwaku harcerskiego! Obym się, kurde, nie zawiodła. Tu można zdobyć więcej informacji, ale radzę się spieszyć, bo impreza odbywa się 28. listopada!

Aaaa teraz czas na STARKID <333

Zacznijmy od Elsie Fest.
27. września ten sławny przystojny mężczyzna, porwany i po latach wypluty przez Galaktyczną Ligę Ekstraterytorialnej Eksploracji, przez wtajemniczonych zwany „Harry Freakin’Potter”, a przez resztę świata Darrenem Crissem, spotkał się ze swoimi dobrymi przyjaciółmi, by przez pół godziny pośpiewać i pośmiać się.

tumblr_nvlo6eUnNl1stsxf6o1_540

Ale poważni, co? Zupełnie nie jak StarKids, a raczej niczym MoonAdults…

tumblr_nve8x1HeOg1rqumo9o5_400To zdjęcie jest moje ulubione… Lubię myśleć, że to Joey (tylko jego Dicka nie widać, bo tańczy gdzieś na boku z Miss Cooter) i Sally. Takie dwa słodziaki^^

Ciekawe, czy był to dla niego szok, gdy dowiedział się, że Brian Holden, który pod jego nieobecność został swego rodzaju liderem, przeciągnął swoich przyjaciół na ciemną stronę mocy i przeistoczył StarKid w mroczny kult, dla niepoznaki nie zmieniając nazwy. Biedny Joey chciał dać mu do zrozumienia, że oni nie chcą robić tego, co im Brian każe, ale tamten uciszył go, ukazując StarCultowi korzyści płynące ze snucia z nim mrocznych planów.

(Prawda, że czuć, jakby z czasem wszyscy stawali się czarnymi charakterami? W It’s Not Over Yet śpiewa tylko Bhol, oswajając ich z niecnymi uczynkami, potem na scenę wbija Dylan, czarując wszystkich swoim głosem niczym Saruman, a w Rogues Are We… cóż, tytuł mówi sam za siebie – stają się łotrami :P)

tumblr_nvedwdMD1G1s1h4e5o1_540

„Sekcja B”? Chyba raczej „Sekcja Briana”.

Darren (Freakin’ Blaine) Criss nie zapomniał jednak kim są i doprowadził przyjaciół do porządku nieoficjalnym hymnem fanów Straszliwie, Totalnie, Anormalnie Radosnych Kumpli I Dziwaków, piosenką, która bez dwóch zdań jest wizytówką StarKidów:

A skoro już oni się opamiętali, streścili panu Crissowi jego życie, wyjaśnili przezajedwabistość i rozpoznawalność:

(UWIELBIAM te jego „Ahaa… What…? Wait, so…” xD Strasznie mi teraz tego brakuje przy słuchaniu Harry Freakin’ Potter w oryginale).

No i koniec końców wszyscy są przecież przyjaciółmi! Super przyjaciółmi - (żeby nie zaśmiecać, w tym słowach znajduje się link do Super Friends z Elsie). Są dla siebie naprawdę bliscy… Chcą się razem rozebrać i takie tam (tu link)…tumblr_nve8x1HeOg1rqumo9o2_540 I to nie tylko Jeff i Rachael. Wszyscy są bardzo otwarci na potrzeby swoich przyjaciół i widok ich nagich ciał podczas kąpieli w jeziorze.
Nie wątpię, że nadzy wyglądają okej, ale ubrania też mają niczego sobie. Starkidowe panie już podczas eventu StarKid Takes Manhattan nosiły śliczne sukienki, a te z Elsie są po prostu odjazdowe.

bty

Meredith w swojej wygląda po prostu anielsko, a ta Lauren jest W PIESKI. ONA MA PIESKI NA SUKIENCE!
slowpez8

slowpez9

W ogóle MÓJ JEŻU – DARREN!!

Gdybym była jakimś ważnym blogiem, jakąś recenzentką lub szanowaną fanką i guru w sekcji wiedzy o StarKidach, miałabym zapewne pod tym postem masę negatywnych komentarzy od wielbicieli Darrena… Ale cóż, nawet gdyby miało to nastąpić, powiedziałabym: SORKI, DARREN!
A czemu? Otóż w dalekiej przeszłości, w roku 2014, oglądając AVPT, słysząc śpiew pana Crissa, myślałam sobie „… Eee, dlaczego oni się tak nim jarają? On wcale dobrze nie śpiewa. Jaime jest O NIEBO lepsza”. TERAZ zaś, po Elsie Fest, stwierdzam, że bardzo mi się podoba jego śpiew. Jaime nie stała się gorsza, a to znaczy, że on sie poprawił, nie? Tak czy owak, teraz mogę z czystym sercem powiedzieć, że dobrze śpiewa. Że mi się to podoba. No to ten. Tyle.

Uprzedziłam, że dużo się działo u tych przepięknych ludzi. Następującym chronologicznie po Elsie Fest wydarzeniem była impreza z okazji stulecia Wydziału Teatru i Dramatu Uniwersytetu Michigan (który skończyła większość – jak nie wszyscy – StarKidzi. Chyba oprócz Branta Coxa [wspaniałego Karalucha ze Starship] jeszcze kilka osób było na wydziale musicalu [czy jakkolwiek to się zwie], ale tylko jego pamiętam na pewno).
Był to ósmy października. Bardzo uroczysty dzień. Superprzyjaciele powrócili bowiem do miejsca, w którym zaczęła się ich historia. „Back to the place, where our story begins”
Co tam się zdarzyło? Ee, nic wielkiego, prawdopodobnie tylko ogromnie wsparli i zainspirowali ludzi, na których miejscu byli sześć lat temu i przypomnieli się we wszystkich przedstawieniach, jakie kiedykolwiek zagrali jako StarKid. Nic wielkiego. Takie tam A Very StarKid Reunion, dzień jak codzień.
tumblr_nvvqorYVzd1r91hz8o1_540 tumblr_nvvqorYVzd1r91hz8o2_540 tumblr_nvvqorYVzd1r91hz8o3_540Jakaś wspaniała osoba posklejała (chyba) wszystkie wstawione na Instagramie przez StarKidów zdjęcia z AVSR – żeby było jasne – to nie ja. Dla mnie wygrywa zdjęcie Lauren z Brosenthalem „Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebować pomocy w zawiązaniu krawata, zawołaj półnagiego Briana!”.  Aż trudno uwierzyć, że od czasu pamiętnego filmiku o całowaniu w garderobie podczas AVPS Lauren nie nauczyła się wiązać krawata xd

Aaaaaa skoro już wspomniałam o AVPS – oto, czym podzielili się z nami Tin Can Brothers w podzięce za pieniądze na Spies Are Forever:

 

A jeśli ktoś byłby smutny, że takie nudne i nic nie znaczące wydarzenie go ominęło, to może się rozchmurzyć, bo w okolicy Świąt dane będzie biedakom spoza USA ponudzić się przed DVD, które dobrodusznie sklejał dla nas Brolden.

Iiiiiiiiiiiiiiiiii ostatnią superważną nowiną jest to:


CZY TO NIE JEST WSPANIAŁE????????????????????!!!
Mam nadzieję, że rolę pierwszej głównej bohaterKI dostanie Lauren. W sumie, to nie obraziłabym się, jeśli np. Julia dostała tę rolę. Albo Alex Paul, ta, która tak dużo śpiewa w Dream A Little Harder (Twisted). A już cudem i szczytem niesamowitości byłoby, gdyby wzięli do tego Arielle.
Cóż, co będzie to będzie. A na pewno będzie totalnie niesamowicie.

Z takich tam pobocznych faktów, to Darren Criss wystąpił w American Horror Story, Joey w Niebezpiecznym Henrym oraz Dżinie w Bikini z Nickelodeon, Brian Władca i Pan Holden założył bloga na Tumblrze i odpowiada na wszystkie pytania, Lauren zrobiła Q&A, JoMo Boyfriend Tag z Tessą, a Tin Can Brothers (Brosenthal, Joey i Cory Lubowich) sukcesywnie zebrali pokaźną sumkę na ich nowy projekt zwany Spies Are Forever. Piosenka ze zwiastuna jest superowa. W końcu zaśpiewał ją Clark <3 (I w ogóle ktoś przetłumaczył ten filmik, oto link). Aaa, no i Muzzled the Musical! Lauren księżniczką! Joey potworem! Mary Kate!! Mają tam superowe piosenki i humor. MK zabija swoją postacią xD A dźwięk radości, który wydałam, kiedy wreszcie zaśpiewała był co najmniej dziwny :P
To chyba na tyle. Nie jestem jakimś guru w temacie Starkidów, ale to i owo mogę podszepnąć :D

To na dowiedzenia:

12039335_1051248754908831_2872948944702666595_n

MOJE ULUBIONE ZDJĘCIE JAIME. Spójrzcie na tę twarz. Na ten uśmiech. Piękna <3

berenstEin

A to przebranie Halloweenowe Jaimisia (moja siostar ją tak nazwała, gdy zobaczyła to zdjęcie, a ja ledwo nie zemdlałam od słodyczy). Pamiętacie Misiowanki? Cóż, anglojęzyczni mają problem, bo niektórzy przez całe życie myśleli, że angielski tytuł brzmi „BerenstEin Bears”, kiedy teraz okazało się, że to jest „BerenstAin Bears”. A Jaimiś uznała, że wybierze się do alternatywnego wszechświata, gdzie pisze się to przez „e”.

jaimewalker

Oto drugie Halloweenowe przebranie Jaime. Joe Walker wyprowadza się bowiem do Los Angeles, a ludzie z Chicago z pewnością będą za nim tęsknić :c

lepszyodmere

Umiejętności Joey’a. To jest Corey, jeden z Tin Can Bros. Czyli, że jak nie wiedzieliście, kto to Corey, teraz już wiecie przynajmniej jak wygląda.

lepszyodmere2

A to Brian.

lepszyodmere3

Lauren xD

tumblr_nramiyMAhJ1s2ypeso1_400

tumblr_nvzbpeVxRP1qam90uo1_540

tumblr_nwqzjhKFMv1tzm8r9o1_1280

zdj

Do napisania!

24 myśli nt. „Spoilery tego i tamtego 3 | StarKid po raz 5/1000000

  1. ~magnolia9912

    *ostrzegam, ten komentarz będzie supermegafoxyawesome…long*
    Welcome to the Internet again! :D
    Niestety pierwszą część tego wyczekiwanego posta pominę milczeniem, bo nie znam się totalnie na superbohaterach xD STARKID!
    Nagrania z Elsie Fest kocham miłością namiętną, nic to, że odkryłam je parę dni temu :D Ubolewam tylko nad jednym – wykonywali „Naked In A Lake” i mieli Jeffa pod ręką, a on nie zagrał na saksofonie :ccc
    Haha, uwielbiam jak Joey sprzeciwia się Broldenowi i od razu otrzymuje dwa ostrzegawcze kopniaki w cztery litery :D I to późniejsze „Come, my minions! Come to me!” W ogóle kwestia Briana jest dość zabawna – został tym swego rodzaju liderem mimo niewysokiego wzrostu (no, w porównaniu z innymi Starkidami płci męskiej) i wątłej budowy ciała xD (Te chude nóżki, wtf!) Poza tym nie ma ani jednej piosenki śpiewanej na wyłączność (chyba, że o czymś nie wiem, i nie, nie liczę „Liam’s Got A Phone Call”. No dobra, zapomniałam o „Duder’s A Spy” :P) i gdyby był superbohaterem, to byłby jakimś Człowiekiem-Zamiennikiem albo Człowiekiem-Zastępcą. Zastępuje Tylera Brunsmana w „It’s Not Over Yet”, Brosenthala w „Different As Can Be” na Space Tour, JoMo w „Guys Like Potter”, nawet Darrena w „Missing You” xD Ale sądząc po filmiku z B-Holem-tyranem z Elsie Fest można wywnioskować, że reszta słucha go tylko dlatego, że się go boi i że sam zainteresowany jest takim tyranem, że dyktatorzy Korei Północnej mogliby mu buty czyścić xD I za to go uwielbiam :3
    Panie naprawdę przecudownie wyglądały w swoich sukienkach, a w tej Meredith się po prostu zakochałam <3 Sukienka Lauren z kolei nie skradła mi serca, wolę koty ;_;
    A ja nadal nie rozumiem fenomenu Darrena xD Znaczy serio, śpiewa fajnie, ale głos takiego Dylana o wiele mocniej zapadł mi w pamięć…
    Ojej, te posklejane zdjęcia z AVSR są zaczepiste! *kontempluje w milczeniu, z obsesją w oczach*
    Nie mogę się doczekać dzieła TSK z główną bohaterką, nareszcie! Feministyczna część mnie jest ukontentowana ^^
    Ojejku, Jaimiś jest przeurocza/y <333 I troszeczkę przypomina mi Mike'a Shinodę przebranego za Troskliwego Misia (https://instagram.com/p/zdy_l9DmT3/?taken-by=m_shinoda), chociaż Jaime jest o wiele bardziej "awww". Mike ma żądzę mordu w oczach :o
    Rysunki Joeya! <333 *również kontempluje w milczeniu, z rozmarzonym uśmiechem*
    Chciałam jeszcze się głupio pochwalić, że "Liam's Got A Phone Call" jest moim nowym dzwonkiem i już nie mogę się doczekać, kiedy zacznie wywoływać popłoch/pełne zdziwienia spojrzenia w miejscach publicznych ^^ (taa, nadal się oszukuję, że ktoś do mnie dzwoni…)
    I jestem tak bardzo w żałobie po obejrzeniu "Little White Lie" ;_; Kurczę, od zawsze próbuję znaleźć serial, który by mnie naprawdę wciągnął, a kiedy na taki trafiłam, to okazało się, że jest niedokończony :< Wszystko tam było takie fajne, oprócz głównej bohaterki xD
    Dobra, gdyby zachciało mi się policzyć wszystkie emotikonki w tym komentarzu, to nasiliłaby mi się depresja, więc zostawię to tak, jak jest. Przepraszam za długość komentarza, ale TAK SIĘ STĘSKNIŁAM ZA TWOIMI POSTAMI O STARKID, AAAAA!
    Pozdrawiam! :)

    Odpowiedz
    1. ~Marchewiasta

      *długie komenatrze to najlepsze komentarze!*
      O taaak, zgadzam się co do Jeffa w Naked In A Lake :(
      O rany, a co do tyranii BHola – nie dziwię się, że się go boją. Podczas tegorocznego Q&A na Geekyconie ktoś z widowni zadał chyba o jakieś istotne pytanie i któryś ze StarKidów chciał mu odpowiedzieć, a Brolden uciszył go i powiedział „Nikt nie będzie nic mówił, dopóki ja mu nie pozwolę”. A ten filmik, na którym wytrąca Jaime telefon z rąk? Ja bym mu się nie narażała :p Ale jego pomyłka w It’s Not Over Yet była prześmieszna xD
      Taa, wiesz, Darren jest swego rodzaju filarem StarKid, pisał piosenki do większości musicali, itd., ale to nie jest tak, że teraz, gdy go nie ma, StarKidzi się opuścili. Wszyscy są tam tak samo ważni, a te dziwne fanki, które wielbią tylko Darrena, trochę mnie wkurzają. Szanuję tam wszystkich, bo są inspiracją, dobrym wzorem do naśladowania.
      Haha, Troskliwy (tak bardzo) Miś xDD
      Oo, Liam’s Got A Phone Call jest fajne. Gdy byłam w połowie HMB, kiedy nikt nie oddzwaniał do Supermana, myślałam, że to jego piosenka (no i wtedy Brian miałby piosenkę na własność, nie?).
      W ogóle uwielbiam te ich głupawe piosenki. Ostatnio gdy tylko mojemu bartu lub siostrze zadzwonił telefon, darłam się „JJEEEEJEEEJEEA (imię)’s got a phone call!!”. To jeszcze się im nawet podobało, ale kiedy zrobiłam to samo z Hermione Can’t Draw, po kilku razach zaczęło ich to irytować. Najlepsze jest to, że moja siostra cały czas jęczy, że brzydko rysuje, więc z bratem ciągle śpiewamy „(imię) nie umie rysować x3, umie tylko grać w gry i nie umie rysować, nawet gdyby zagrała w symulator rysowania!” xD
      StarKid ponad życie <3
      Nooo, mnie też serce boli na myśl o LWL. To był taki zajefajny pomysł!! Ta fabuła i końcówka!…
      Wiesz, jeśli masz bloga na Tumblrze, mogłabyś uszczęśliwić Briana Pana i Władcę. On błaga o pytania. Co chwila przypomina,że "ass box is open. ask box is also open" :p
      Również pozdrawiam!

      Odpowiedz
      1. ~magnolia9912

        Nie no, serio, bo nieźle się uśmiałam, kiedy Brian próbował udawać saksofon na Geekyconie i byłam absolutnie pewna, że wykorzystają jakoś obecność Jeffa na Elsie Fest, a tu klapa :c
        Tak, ta pomyłka w „It’s Not Over Yet” była genialna xD Na szczęście Brolden wyszedł z tego z fasonem, przynajmniej ja tak uważam :3 Bardziej mnie rozwalili dwaj szczególni Starkidzi – skaczący jak opętany Jeff i Joe, który, kiedy B-Hole się pomylił, zaczął w panice kręcić głową xD Co wydaje się jeszcze zabawniejsze patrząc na to, że taką pomyłkę wyłapał, a na Geekyconie sam parę razy przekręcił tekst :P
        Jest jeszcze świetny przykład tyranii Pana i Władcy, w filmiku, w którym robią Chubby Bunny Challenge, pewnie oglądałaś? :3 Kiedy wszyscy zaczynają wpychać biednej Lauren te pianki w usta i ktoś (obstawiam Jaime, ale głowy nie dam) wrzeszczy „Is she okay?!” a Brian takim idealnie zblazowanym tonem rzuca „Yeah, she’s okay”. A potem to samo z równie biednym Joe (Joem? Odmienia się to-to?): „He’s gonna suffocating!”, „Nah, he’s not, he’s fine”. Brolden tak bardzo troszczy się o swoich przyjaciół, normalnie do rany przyłóż ♥
        O tak, fanki kochające tylko Darrena są z lekka irytujące -.- Kilka dni temu szukałam sobie jakiegoś fajnego zdjęcia ze SPACE Tour na tapetę. Znalazłam głównie straszliwie pikselowe, a jeśli już trafiłam na jakieś naprawdę wybitnej jakości, to było ono zrobione na zasadzie „Obetnijmy Dylanowi pół twarzy, bo trzeba zrobić zbliżenie na Darrena!” :P
        Starkid są absolutnie niesamowici i zadziwiająco skuteczni w walce z depresją. Wystarczy, że o nich pomyślę, o dowolnym musicalu/aktorze/piosence, i już mam jeden wielki zaciesz :D I ludzie patrzą na mnie jak na idiotkę, ale mam to gdzieś ._. Moi rodzice też zaczynają być podejrzliwi, bo tak jak w ciągu ostatniego roku łaziłam z miną pt. „życie nie ma sensu”, wzdychałam co pięć sekund i płakałam po kątach, tak teraz latam po domu jak opętana, odstawiam jakieś dziwne pseudobaletowe ruchy a la Lucjusz Malfoy i wyśpiewuję na cały głos „I guess it’s plain to see, when you look at you and me, we’re different, different as can be” xD
        Serio, zawsze uważałam seriale za głupotę, ale LWL ;_; Ten pomysł, ci bohaterowie, ta Tanya! :P
        Yay, kocham uszczęśliwiać ludzi! <3 konto mam. Od dzisiaj xD Ale nie ogarniam Tumblra i pewnie wyjdę na totalną idiotkę ("No intelligent life detected. Anywhere".), ale nie jestem pewna czy żem znalazła Tumblra Briana xD tzn wyskakuje mi coś o nazwie "The Real Team Starkid" i nie wiem czy to to jest prowadzone przez Broldena, czy on ma jakiegoś innego Tumblra, bo poza tym wyskakują mi jeszcze jakieś fanowskie blogi ;_; Boru, jestem taką straszną kretynką *idzie do kąta i się wstydzi*
        Pozdrawiam!

        Odpowiedz
        1. ~Marchewiasta

          O. Mój. Jeżu. Fanowskie challenge są nie z tej ziemi! Widziałaś ten z helem? A piramidę?? „Oh no, I’m gonna crush Jaime!”, „Lauren, do you think it’s fun?!” <3
          W ogóle cały filmik z Geekyconu to skarb. Uwielbiam ich pomyłki, zwłaszcza w Granger Danger! Na te Joego reagowałam facepalmem (on chyba za dobrze nie zna nieswoich piosenek), ale te Jaime były mistrzowskie – "Iiiiit… seems like my eyes have been disfigured…", "I'm just a little BREAKDOWN"
          Joey zrobił taką śmieszną minę, gdy Brian się pomylił, a Rachael wyglądała na przerażoną xD A całuski pod koniec Naked In A Lake? :3
          Oho, właśnie, to jest problem, nie? Każdy, kto nazwie swój blog "PRAWDZIWY Team StarKid" jest podejrzany ("My twitter name is 'The REAL Superman', which of course sounds like I'm the fake Superman" xD). Ale w przypadku StarKidów jest inaczej. Ich oficjalny blog to the-real-team-starkid, ale Brolden ma swój własny, therealteamstarkid. Wiem, niewielka różnica xD Od razu poznasz, jego zdjęciem w tle są StarKidzi komplementujący członka na ścianie :)
          Wiesz, jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebowała pomocy czy wskazówek, napisz do mnie. No, ale tak wprost linka do swojego Tumblra nie mogę Ci nawet na własnym blogu podać (kto wie, kto ze znajomych tu zagląda…). Tak więc, jeśli chce Ci się potrudzić, po prostu obierz na cel którąś z osób, która ostatnio napisała coś do Briana (wystarczy jak klikniesz na jej awatar) i wyślij do niej (klikając na taki znaczek ludzika obok "obserwuj" i nazwy bloga) wiadomość o treści… nwm, coś starkidowego. Nie wstydź się tylko, wiele osób się tak bawi ;)

          Odpowiedz
          1. ~magnolia9912

            Widziałam wszystkie fanowskie wyzwania! <3 Powinni nadal je robić, bo to jest coś cudownego :3 A filmik z helem oglądam przynajmniej raz dziennie, meega poprawia humor!
            Chwała tej cudownej istocie ludzkiej, która nagrała Geekycon! <333 Wszystko tam jest absolutnie perfekcyjne, od przyspieszonego "Going Back To Hogwarts", przez "Granger Danger" aż do "Super Friends", gdzie z kolei Joey pokręcił wypowiedzi Robina xDD
            Ale reakcje Starkidów na pomyłkę Briana są bezcenne. Najpierw ta panika, dziwna mina Meredith, a później takie "uff, wybrnął" xD
            Dobra, znalazłam Broldena na Tumblrze, yay. Jak tylko będę miała czas, to go uszczęśliwię jakimś pytaniem :D
            A tymczasem pozdrawiam i lecę uczyć się durnego wiersza na polski -.- Wybrałam profil humanistyczny, to teraz mam za swoje. Dobra, i tak wiadomo, że skończy się na oglądaniu wszystkich Fan Challenge u Starkidów po raz enty, zapętlanie nagrań ze Space Tour i tak dalej :P

            Odpowiedz
  2. ~Inolvidable

    Moja kolej? Okej. Przeczytałam ten wpis już wczoraj, ale mój mózg odmówił mi posłuszeństwa i poszłam spać nie komentując. Ale teraz chyba powinnam to nadrobić, więc może ja już zacznę?
    Niestety również muszę pominąć pierwszą część posta – w ogóle się w tym nie orientuję, a nie chciałabym napisać czegoś głupiego.
    O Starkid natomiast – chociaż wiem o nich niewiele – mogłabym pisać wiecznie.
    Filmiki z Elsie Fest są wspaniałe. Najbardziej spodobało mi się „Goin’ back to Hogwarts” i „Naked in a lake”. Wspomniałam już, że uwielbiam Lauren? Pewnie tak. Trudno – to trzeba podkreślić.
    Jeśli zaś chodzi o Darrena – lubię go, ale nie jest moim ulubionym członkiem grupy. Zdecydowanie wolę Joe Walkera, Joey’a Richtera (czy ich nazwiska się odmienia? XD), czy też wyżej wspomnianą Lauren. Ale śpiewa dobrze, muszę to przyznać. W AVPM wydawało mi się, że gra jakoś tak sztywno, ale się wyrobił. Teraz jest w porządku. No, Glee nie widziałam i chyba się na to nie zanosi, więc mogę go ocenić jedynie za Harry’ego. A zagrał go poprawnie, więc nie powinnam się czepiać.
    Jeju, Meredith wyglądała naprawdę ślicznie, a sukienka w pieski, którą miała Lauren mnie zachwyciła. Matko, jaka wspaniała. ♥ Tak zmieniając temat to oglądałem ją w Q&A, ale przez mój wątpliwy angielski nie zrozumiałam wszystkiego. Trudno.
    Joey i jego zdolności plastyczne, hahaha. :D
    Okej, to by było na tyle. Kończę i czekam na kolejny tego typu post. ♥

    Odpowiedz
    1. ~Marchewiasta

      Haha, bardzo podoba mi się Twoje nastawienie do Lauren xD To tak, jak powiedział Ani: „Powiedz jej, że ją kochasz. Nie da się tego powiedzieć zbyt wiele razy”.
      Cóż, z Q&A wiemy przynajmniej tyle, że jest Puchonką (i ma to samo zdanie co ja w kwestii Tiary Przydziału na Pottermore, btw. Ja też odwlekam robienie tego quizu, bo to zakończy wszystko. Nie będę mogła się zastanawiać, będę zaszuflatkowana na wieczność. „Bo gdy Pottermore mówi, że czymś jesteś, to tym jesteś, koniec, kropka”).
      Miło mi będzie Cię widzieć pod kolejnym postem :)

      Odpowiedz
      1. ~Inolvidable

        Ah, a tak zmieniając temat – wiesz coś o drugim sezonie LWL? Znaczy, nagrania chyba z tego nie wyciekły, ale może jakieś wypowiedzi? Ja niestety jestem zielona w tej kwestii. :D

        Odpowiedz
        1. ~Marchewiasta

          Spoczko, zielony to mój ulubiony kolor xD
          Pan i Władca, Bracia Lang (goście od scenariusza + Nick Lang grał w LWL Kevina), a nawet Lauren, powiedzieli, że nie ma szans na nagranie drugiego sezonu :c Dali nam jednak scenariusz! Wszyscy mogą go sobie za darmo pobrać i przeczytać (tak myślę). Sądzę, że jak wpiszesz w wyszukiwarce, to powinnaś znaleźć ;)

          Odpowiedz
          1. ~Inolvidable

            Wielka szkoda, bo chociaż ta cała Sami mnie wnerwiała (szczególnie w scenie, gdy opierniczała Tanya’ię – nie mam pojęcia jak się to odmienia), to Lauren świetnie wcieliła się w swoją postać. Nigdy nie przestanę jej chwalić, nie ma szans. Jeszcze ten jej głosik w tym. :’D
            No, ale czytanie scenariusza też wydaje się okej, chyba nawet kiedyś na niego trafiłam. Głupia, nie pobrałam. XD

            Odpowiedz
  3. ~EmmaGreen

    Świetny wpis! Ja oczywiście o Starkid’ach przyszłam popisać…, ale moje poprzedniczki w komentarzach już to zrobiły. Wielbię ich całą miłością i mam też swoich ulubieńców w tej grupie, ale wszyscy są rozkoszni i super w tym co robią. Napisze tylko, że mamy swoją grupę na facebooku i robimy Polskie Fan Video dla Starkidów. Do filmiku może się dołączyć dosłownie każdy: mniej lub bardziej śmiały (, więc każdy może pozostać anonimowy/a) Supermegafoxyawesomehot nie? Może się przyłączycie. Więcej informacji znajdziecie na grupie na facebooku: Polish Starkids link: https://www.facebook.com/groups/polishstarkids/ . :) Starship Ranger

    Odpowiedz
  4. ~magnolia9912

    Dobry wieczór :3
    Chciałam tylko poinformować (i się pochwalić, mwahaha), że przetłumaczyłam pierwszą część Muzzled the Musical i filmik znajduje się tu: https://www.youtube.com/watch?v=2E3XwRqBIkk Mam nadzieję, że niczego nie zepsułam i że może być, niedługo zabiorę się za część drugą :)
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  5. ~magnolia9912

    A btw, chciałam się upomnieć o kolejną część Ani z polskimi napisami c: Bo skończyłaś tuż przed pojawieniem się J.J-a i tak trochę mnie to smuci :<

    Odpowiedz
    1. ~Marchewiasta

      Dzięki za link! I za filmik :p Super, że się za to wzięłaś, teraz moja siostra będzie mogła obejrzeć (będę jej musiała tylko zacenzurować ostatnie słowo, ale to da się zrobić).
      A co do starwarsów… Ucięłam specjalnie przed pojawieniem się Jar Jara, bo musiałam przypomnieć sobie jego łamany język, i tak jakoś wyszło, że mi się zeszło. Ale teraz mam już przerwę świąteczną, więc pewnie wrzucę kolejną część.
      Wielkie sorry, ale chciałam, żeby J.J. był idealny c:
      Wesołych świąt!

      Odpowiedz
      1. ~magnolia9912

        No cóż, jak już Malfalia się wkurzyła, to stwierdziłam, że nie ma co łagodzić xD
        *odzywa się wewnętrzna psychofanka* J.J. i tak jest idealny… *idzie oglądać wszystkie sceny, w których pojawia się wyżej wymieniony*
        I proszsz, prezent świąteczny – drugi epizod Muzzled :3 https://www.youtube.com/watch?v=IVomDNDNbO0 Aha, przepraszam, jeśli źle przetłumaczyłam wypowiedź Joeya dot. sali tortur, ale siedziałam nad tym, siedziałam i siedziałam i wyszło jak wyszło :<
        Wesołych Świąt i pozdrawiam! ^^

        Odpowiedz
        1. ~magnolia9912

          *mądra ja nie umiem zawrzeć wszystkich informacji w jednym komentarzu*
          Aha, zmieniłam zdanie i jak tylko skończę Muzzled, wezmę się za HMB :3 I pewnie żarty Sweet Tootha będę musiała drętwo przetłumaczyć albo znaleźć zamienniki, ale chyba dam radę, zwłaszcza że jest przerwa świąteczna! *w*

          Odpowiedz
          1. ~Marchewiasta

            O rany, kocham to, że przetłumaczyłaś „Boyfriend” jako „Luby” xD
            No to powodzenia! Jak będziesz miała jakieś wątpliwości co do faktów dotyczących superbohaterów, to (nie mówię ‚wal do mnie’, ale zapraszam :p) śmiało szukaj na wikipedii (albo już teraz zacznij oglądać stary serial o Batmanie i Robinie xd) – tam powinno wszystko być. Fajnie, że to robisz. W jakim programie robisz napisy?

            Odpowiedz
            1. ~magnolia9912

              No cóż, „chłopak” nie ma takiego… eee… wydźwięku emocjonalnego xD a „luby” brzmi akurat odpowiednio nadęcie i ahystokhatycznie.
              Tia, już zaglądałam na Wikipedię pod hasła „Batman” i „Superman”, i podejrzewam, że spędzę na tych dwóch stronach dłuższy czas xD
              Napisy robię w starym dobrym Movie Makerze, najłatwiej dodaje się tam napisy i można zapisać film w dobrej jakości, więc niczego więcej mi nie trzeba ^^

              Odpowiedz
  6. ~magnolia9912

    Dobry wieczór! :3
    Sprawa pierwsza – otrzymałam i obejrzałam (parę razy xD) AVSR i wiem, że powinnam napisać o tym post. Nie wiem tylko, czy mam po prostu zaspoilerować całe DVD, czy napisać jakieś ogólne wrażenia? :D
    Sprawa druga – dobra, tego się trochę wstydzę, bo nigdy nie rozumiałam ludzi piszących fanficion, ale napadła mnie wena twórcza i zaczęłam pisać opowiadanie na podstawie Starship, dokładnie o… Juniorze xD Właściwie opowiadanie to jest raczej odskocznia od Szkarłatnej Godziny, żebym później wróciła do niej ze świeżymi pomysłami, no i tak trochę jest to ćwiczenie na dokładniejsze opisywanie szczegółów i emocji, więc zawiera dużo bólu, ran, bycia emo i innych takich :P Jak się rozpędziłam, to wstawiłam trzy rozdziały. Nie piszę tego jednakoż na blogu (za bardzo się wstydzę :D) tylko na Wattpadzie, bo tam jest wszystko xD No, jeśli nie masz co robić i czujesz, że masz w sobie wystarczająco dużo odwagi, żeby przebrnąć przez taki bełkot, to wpisz na Wattpadzie „Szukając celu”, powinnaś znaleźć ;)
    Pozdrawiam! :3 Aha, i oczywiście upominam się o jakiegoś nowego posta!

    Odpowiedz
  7. ~Inolvidable

    Tak, to znowu ja przybyłam, by cię dręczyć, ale jestem na starkidowym głodzie. Chciałam tylko zapytać, czy planujesz w najbliższym czasie dodać jakiś post? :D

    Odpowiedz
  8. ~magnolia9912

    Ejejej, BHol powrócił na Tumblra po tygodniowej nieobecności, może Ty też powinnaś wrócić? Proszę? ;_;

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>