Minął rok!

Tam po prawej, w archiwum, jest mały trolling – mój pierwszy wpis tutaj na bank nie pochodzi z 9 marca 2013r. (cóż, ale to tylko moja wina, że poprzednie kawał czasu temu skasowałam), jednak skoro takowa data tam widnieje, to można ją uznać za datę dodania pierwszej notki, a więc oto mija rok, odkąd zaśmiecam Internety swoją bezskładną paplaniną i wypocinami chorej wyobraźni.

Ohoho, taka ja kulturalna – żadnego „cześć”, tylko od razu jakaś historyjka… Teraz, jak patrzę na swoje początki, to cieszę się, że momenty beznadziejności minęły (to pierwsze opowiadanie to dno bez przyszłości), choć nie jest pewne, czy nie wrócą.

Generalnie chodzi oto:

DZIĘKI WIELKIE, za ponad 2000 wyświetleń tej bezsensownej stronki, nie wiem, czym Was tu trzymam,ale cieszę się, że działa:3

O matko, no, napisałabym coś jeszcze, ale nie wiem co… Wiedziałam od zawsze, że nie jestem dobra w pisaniu o uczuciach i dlatego Mała w pewnych momentach wychodzi jak drewno. A propos opowiadanka: chciałam tutaj zamiast tego majaczenia wstawić jego ekstradługi (krótszy niż jedna rolka xD) rozdział, ale niestety utknęłam w martwym punkcie. [Próbowałam zdjąć Małej kajdanki i stało się to, co się stało. A skoro ta niewdzięczna dziewucha wtrąca mi się w przebieg własnej historii, to niech cierpi-.-]

Patrząc na ilość moich własnych komentarzy można by pomyśleć, że prowadzę monolog, gdyby nie to, że o włos przebiły mnie komenty od Kogoś mądrzejszego niż myślęZuzzy, Tajemniczego B., malagogi i Ptysi. Magnolia (z którą cudownie mi się dyskutuje:P) prawie mnie dogoniła. Dziękuję!

Ależ to żałośnie wypadło. Jak ranking jakiś xD 

Nie wiem, kto od jakiegoś czasu oprócz Magnolii nabija mi wyświetlenia, ale dziękuję tym jednostkom! Ach, no i coś dla szerszego uśmiechu, jakby moja próba bycia wdzięczną i szczęśliwą (niestety, ja dość wolno kojarzę przyjemne fakty, które nieco zmieniają moje życie – do Krzyża harcerskiego nadal się nie przyzwyczaiłam, a to, że z roku na rok jestem starsza chyba nigdy do mnie nie dojdzie) nie dość Was rozśmieszyła:

Poczytalność Elsy poszła pływać z kowadłem u nogi…

Kakao nigdy mi nie przeszkadzao xD

Jak teraz o tym myślę, to ludzie są okrutni… próbując być śmieszni. Taka piękna animacja, a zaraz z niej brecht i przeróbki najróżniejsze. Nie wiem czemu, ale szkoda mi Anny w tych wszystkich momentach, kiedy Elsa się na nią drze (hm, pomimo że jest MŁODSZĄ siostrą i tak być powinno :P)…

Och, jak jestem chora, to tak wolno myślę… Tak właściwie, to ciągle jestem chora, gdyż nie umiem się doleczyć. A tak btw, to ja naprawdę mogę chorować, ale mam wymagania:

  • nie może to być choroba śmiertelna
  • nie ma się podczas niej zatkanego nosa (wysmarkiwanie paczki chusteczek dziennie mogę przeżyć, ale oddychanie przez usta – NOPE)
  • nie wymiotuje się (n i e n a w i d z ę   r z y g a ć ! !)

A to oczywiście chodzi o „kaszelek”, „ból główki” czy „gardziołka”, tak dla jasności.

Oooo, this is so cute!

Jeśli twój facet śpiewa z tobą piosenki Disney’a, to… to ten właściwy:D

Ale co ja będę truć o moich upodobaniach, święto mamy (niepewne, ale jednak)!

Dziękuję bardzo!

Ileż się tego „dziękuję” nazbierało. Niektórzy ludzie w życiu tyle razy tego słowa nie wypowiedzieli:P


Moja mina po kilku sekundach :O o_O Ich filmiki…. That’s amazing!! [Faciu w okularach i jego powalający głos…]

Dobra, nie pozostaje mi nic innego, jak się pożegnać:) Pozdrawiam cieplutko, życzę cierpliwości do mojej klawiatury (xD), wyobraźni i nieogarnięcia. Mam nadzieję, że Ty, teraz to czytający, przeczytasz podobne życzenia za rok:3

Do napisania! :D

10 myśli nt. „Minął rok!

  1. ~magnolia9912

    Dobry wieczór! :3
    No, gratulejszyn, że tak powiem. Powinnam napisać co najmniej tak długi komentarz, jak Ty u mnie pod rocznicowym wpisem, ale… nie umiem pisać długich komentarzy.
    Widzę, że obie użeramy się z irytującymi, męczącymi i wiecznie przeszkadzającymi w prowadzeniu historii postaciami, ja z Ferrie, Ty z Małą…
    Coś faktycznie mało u Ciebie ludzie komentują, to smutne :<
    Zaczynam się bać… Coś za dużo tych zbiegów okoliczności… No, krótko mówiąc, chora jestem. Na co? "Kaszelek" i "ból gardziołka", o! Pszypadeg? Nie sondze? (Albo raczej: Telepatia?)
    O jejuuuu, muszę się powstrzymać, muszę, muszę, mu… No dobra. "Nie nawidzę" powinno być razem, tak, jestem upierdliwa. I proszę, wskaż mi jedną osobę, która lubi rzygać, to wręczę jej Złoty Sedes xD
    Pozdrowionka i nadal oczekuję siódmego rozdziału! :D

    Odpowiedz
    1. ~Marchewiasta

      Tu nie chodzi o lubienie, a o panikę kompletną na myśl o zwracaniu tego, co już raz połknęłaś. Samo powiedzenie „no weź się po prostu zrzygaj i tyle” sprawia, że patrzę na autora słów jak na psychopatę…
      A co do poprawiania, to nie powstrzymuj się, dzięki temu uniknę błędów w przyszłości:)
      Komentarze to już większy problem, gdyż nie popieram reklamowania się w każdym komentarzu, a oprócz tego blogi na bloggerze są często bardziej interesujące niż tutaj, a tam wiele osób nie ma ustawionego komentowania przez anonimowych, więc… Trochę krucho:P
      Co by nie było, dziękuję za komentarz, sorry za telepatyczne zarażanie i dobranoc:D

      Odpowiedz
  2. ~magnolia9912

    Helou. Nie wiem, czy jeszcze szalejesz za „Krainą Lodu” ale jeśli tak, to znalazłam takie oto coś:
    http://www.youtube.com/watch?v=QpDWnCV-Zco
    Było w „polecanych” (ach to słuchanie „mam tę moc” i mi wybitnie przypadło do gustu ze względu na moją sympatię zarówno do Elsy, jak i Jacka. To tyle :)

    Odpowiedz
    1. ~Marchewiasta

      Szaleję, a jakże:) W Jacku zakochałam się chwilowo, spontanicznie, bo niedługo później wybiło się coś innego, ale mimo to, były to piękne chwile przy tych wszystkich Strażnikach. Mimo że nigdy nie słyszałam o żadnym Jacku Mrozie, względnie o Dziadku Mrozie, a to też nie dużo (Piaskowego Ludka znałam jako Piaskowego Dziadka:P).
      Fajne, i te wcinanie postaci, które wchodzą w reakcję z bohaterami z w ogóle innej bajki:3 Dużo tak zwanych ff powstało o nich jako parze, dobrym pomysłem była też Wielka Czwórka:D
      Dzięki za link! :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>